Rzucając światło na społeczną winę

Rzucając światło na społeczną winę
Anonim
Image

- Matki, których dzieci cierpią na upośledzenie emocjonalne i behawioralne, twierdzą, że ponoszą ogromny społeczny ciężar odpowiedzialności za rozwiązanie problemów swoich dzieci, mówi Linda Blum, profesor socjologii i antropologii na Uniwersytecie Northeastern.

W ciągu ostatnich kilku lat Blum, etnograf, którego stypendium koncentruje się na nierównościach płciowych, rodzinnych i społecznych, przeprowadził wiele wywiadów wśród matek z Nowej Anglii wychowujących dzieci z tak zwanymi niewidzialnymi niepełnosprawnościami, takimi jak deficyt uwagi i zespół nadpobudliwości psychoruchowej ( ADD / ADHD) i zespół Aspergera.

Neuronaukowcy uważają, że fizjologiczne różnice w mózgu są najbardziej prawdopodobną przyczyną takich niepełnosprawności, od choroby afektywnej dwubiegunowej po dysleksję. Niemniej jednak Blum odkrył, że matki twierdzą, że są często obwiniane i piętnowane przez rodzinę i przyjaciół, lekarzy i urzędników szkolnych, podobnie jak ich dzieci przez rówieśników. Jej odkrycia potwierdziły się niezależnie od rasy lub statusu społeczno-ekonomicznego.

Część badań terenowych Blum pojawiła się w czasopiśmie Gender & Society, a książka - trzecia Blum - jest w toku.

„Matki ponoszą odpowiedzialność za wykonanie całej tej pracy w celu rozwiązania problemów dziecka, nawet jeśli nie są postrzegane jako główna przyczyna problemu”, wyjaśnia Blum. „Przyjmuje się, że problemy mają charakter neurochemiczny lub zaburzenia równowagi mózgowej, są jednak postrzegane jako nie mniej odpowiedzialne w sensie przeprowadzania wszystkich tych wysiłków w celu znalezienia każdej możliwej usługi, leczenia lub specjalisty w celu rozwiązania problemu”.

Nawet matki o najwyższym statusie społecznym - osoby z wyższym wykształceniem, szczęśliwe małżeństwa i żyjące w najbogatszych społecznościach - walczą o niesłabnącą krytykę sąsiadów i członków rodziny, którzy kwestionują ich rodzicielstwo, zauważa Blum.

„Kobiety, które pod wieloma względami są tak bliskie idei dobrej matki, często torturują się myślami:„ Co powinienem zrobić inaczej ”lub„ Gdybym tylko to zrobił ”- mówi. A ponieważ ADHD, na przykład Aspergera, nie są dobrze rozumiane, matki napotykają szereg sprzecznych porad, szczególnie w związku z rosnącym wykorzystaniem szeregu leków psychoaktywnych.

„Matki mają do czynienia z przerażającą decyzją, czy podawać dzieciom leki psychofarmaceutyczne” - mówi Blum. „W żadnym wypadku nie jest to łatwe.”

Blum twierdzi, że mamy po drugiej stronie spektrum społeczno-gospodarczego stoją przed dodatkowym zestawem wyzwań. Dla tych, którzy żyją od wypłaty do wypłaty, wybranie spośród niezliczonej liczby specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym, opłacenie prywatnych szkół lub zatrudnienie konsultantów edukacyjnych po prostu nie jest opcją.

Dodaje, że ogólnokrajowy wzrost zamożności, nierówności edukacyjnych i zawodowych, a także kurczące się budżety rządowe na usługi społeczne, opiekę zdrowotną i edukację utrudniają matkom, nawet umiarkowanym, zapewnienie pomocy swoim dzieciom.

Co więcej, samotne matki dzieci z tymi niepełnosprawnościami zgłaszają trudności w zdobywaniu szacunku pracowników służby zdrowia i urzędników szkolnych z powodu ich stanu wolnego. Jedna samotna mama powiedziała Blumowi, że musiała „bronić swojego dziecka 5000 razy mocniej”, niż gdyby była mężatką.

Blum ma nadzieję, że jej badania wyjaśniają trudną sytuację kobiet i ich rodzin i pomagają ująć te problemy jako problemy społeczne, a nie indywidualne. „Chcę uwidocznić aspekty życia kobiet zamiatanych pod dywan” - wyjaśnia. „Społeczeństwo często obwinia jednostkę i nie patrzy na bardziej zakorzenione problemy, za które jednostka nie powinna ponosić odpowiedzialności”.

Dostarczone przez Northeastern Univeristy